Massive Attack ponownie wykorzystują koncert jako narzędzie politycznego komentarza. W nowej odsłonie występu zespół kieruje uwagę na Palantir – amerykańską firmę analityczno-technologiczną kojarzoną z systemami dla administracji, wojska i sektora publicznego. Robert Del Naja mówi wprost, że deklaracje, cele i moralne ramy działania spółki uważa za „dość przerażające”. To nie jest dekoracja do muzyki, ale część szerszej rozmowy o danych, AI i kontroli społecznej.
Sceniczny interfejs zamiast zwykłych wizualizacji
Według relacji Novara Media, nowy element koncertu Massive Attack opiera się na artystycznej symulacji interfejsu inspirowanego narzędziami Palantira. Widzowie są „skanowani” przez kamery, a na ekranach pojawiają się twarze i satyryczne etykiety. Del Naja tłumaczył, że chodzi o pokazanie, jak mogłaby wyglądać logika systemu monitorowania, w którym dane i decyzje splatają się w jeden ciąg operacyjny.
To ważne rozróżnienie: zespół nie przedstawia tego jako technologicznej demonstracji produktu Palantira, lecz jako wizualną krytykę świata, w którym analiza danych, rozpoznawanie twarzy i systemy AI coraz łatwiej wchodzą w przestrzeń publiczną. Występ działa więc na dwóch poziomach – jako show i jako ostrzeżenie przed normalizacją infrastruktury nadzoru.
Robert Del Naja: potrzebna jest szersza debata
Najmocniejszy akcent padł w wypowiedzi Del Nai. Muzyk przekonuje, że społeczeństwo potrzebuje znacznie szerszej debaty o tym, czy firma o takim profilu powinna mieć tak duży wpływ na infrastrukturę publiczną. W jego ocenie łączenie danych policyjnych, lokalizacyjnych, medycznych i finansowych w systemach AI może prowadzić do niebezpiecznej koncentracji władzy informacyjnej.
Wypowiedź wpisuje się w dłuższą historię Massive Attack. Grupa od lat traktuje koncerty jako miejsce komentarza społecznego i politycznego, a ostatnio szczególnie mocno angażowała się w tematy związane z wojną w Gazie, prawami człowieka, cenzurą w branży muzycznej i odpowiedzialnością instytucji kultury.
Palantir w centrum sporu o dane publiczne
Kontekst sprawy wykracza poza samą scenę. Palantir rozwija platformy analityczne i AI używane przez instytucje publiczne oraz klientów komercyjnych, w tym rozwiązania dla sektora obronnego. W Wielkiej Brytanii firma znalazła się pod szczególną obserwacją m.in. z powodu kontraktu z NHS England na Federated Data Platform, wartego 330 mln funtów i zawartego w 2023 roku.
Na początku czerwca 2026 roku Reuters informował, że brytyjska komisja parlamentarna uznała rosnącą zależność administracji od Palantira za „unacceptable point of weakness”. Spór nie dotyczy więc tylko wizerunku firmy, ale pytań o bezpieczeństwo danych, zależność państwa od prywatnego dostawcy technologii i granice wykorzystania AI w usługach publicznych.
Muzyka jako miejsce sprzeciwu
Massive Attack nie próbują udawać neutralności. W ich przypadku oprawa koncertu nie jest dodatkiem do repertuaru, tylko częścią języka zespołu. Krytyka Palantira pojawia się w momencie, gdy technologia AI coraz mocniej przenika do wojska, ochrony zdrowia, policji i biznesu. Del Naja nie mówi o abstrakcyjnym strachu przed przyszłością, lecz o konkretnym ryzyku: kto ma dostęp do danych, kto ustala reguły i kto ponosi odpowiedzialność za konsekwencje decyzji podpowiadanych przez systemy.
Dlatego ten koncert można czytać jako ostrzeżenie przed wygodną opowieścią o „usprawnianiu” świata przez technologię. Massive Attack przypominają, że pytanie nie brzmi tylko, czy narzędzia działają. Równie ważne jest, komu służą i jaką wizję społeczeństwa wzmacniają.





