5 grudnia 2025 roku fani Depeche Mode dostali dokładnie to, co kochają najbardziej: ciemną elegancję, wielkie refreny i poczucie, że koncert nie kończy się wraz z ostatnim bisem. Tego dnia do sklepów trafiły zestawy CD/DVD i CD/Blu-ray z filmem „Depeche Mode: M” oraz koncertowe wydania „Memento Mori: Mexico City” na CD i winylu, dokumentujące trzy wyprzedane występy grupy na stadionie Foro Sol w Meksyku.
M – film o muzyce, śmierci i mieście, które kocha zespół
Film „Depeche Mode: M” w reżyserii meksykańskiego twórcy Fernando Fríasa de la Parry to nie tylko zapis koncertu, ale kinowa opowieść o relacji między meksykańską kulturą śmierci a mroczną wrażliwością zespołu. Materiał powstał podczas trzech koncertów Depeche Mode na Foro Sol we wrześniu 2023 roku, zagranych w ramach trasy „Memento Mori World Tour” dla blisko 200 000 fanów.
Film łączy ujęcia ze sceny, archiwalia i krótkie, symboliczne sekwencje, które nawiązują do meksykańskich tradycji związanych ze śmiercią i przemijaniem. Oficjalne materiały zapowiadają „M” jako „kinową podróż do serca relacji między kulturą meksykańską a tematem śmierci, która łączy porywające występy na żywo z interpretacyjnymi wstawkami i materiałami archiwalnymi” (Sony Music, 2025).
Po światowej premierze na festiwalu Tribeca w czerwcu 2025 roku, gdzie po seansie odbyła się rozmowa z Dave’em Gahanem, Martinem Gorem i Fernando Fríasem, film trafił 28 października do kin i sal IMAX na całym świecie. Sam Gahan mówił przy tej okazji, że w centrum projektu jest relacja między muzyką a ludźmi: „W rdzeniu nasz nowy film „M” opowiada o głębokim połączeniu między muzyką, kulturą i ludźmi” (Gahan, 2025).
„Memento Mori: Mexico City” – pełny koncert i cztery niepublikowane utwory
Drugą częścią podwójnej premiery jest „Memento Mori: Mexico City” – pełnowymiarowy film koncertowy oraz towarzyszący mu album live. Materiały audio i wideo rejestrują pełny set Depeche Mode z Foro Sol: od otwierającego „My Cosmos Is Mine” przez „Everything Counts” i „Ghosts Again” po finałowe „Never Let Me Down Again” i „Personal Jesus”.
Na wydaniu znalazło się ponad dwie godziny muzyki na żywo, a w każdym formacie dodano cztery wcześniej niepublikowane utwory z sesji albumu „Memento Mori”: „Survive”, „Life 2.0”, „Give Yourself To Me” i „In The End”. Ten ostatni utwór fani po raz pierwszy usłyszeli w napisach końcowych światowej premiery filmu w Nowym Jorku, a krytycy szybko nazwali go jednym z najmocniejszych fragmentów całego projektu. Stereogum pisał o „In The End”, że to „pulsująca, gotycko-popowa medytacja na temat tymczasowej natury życia” (Stereogum, 2025).
Wydawnictwa CD/DVD i CD/Blu-ray sygnowane są przez Columbia Records oraz Sony Music Vision i łączą w jednym pakiecie film „M”, pełny koncert „Memento Mori: Mexico City” oraz dwupłytowy album live. Osobno dostępne są również sam album koncertowy na 2CD i rozbudowana, czteropłytowa edycja winylowa z bogatą oprawą graficzną.
Podwójna premiera jako domknięcie rozdziału „Memento Mori”
Trasa „Memento Mori Tour” była pierwszą w historii Depeche Mode bez Andy’ego Fletchera, który zmarł w 2022 roku, i szybko została opisana jako jeden z najbardziej poruszających momentów w karierze zespołu. Magazyn Rolling Stone określił ją jako „oszałamiającą celebrację życia i muzyki” (Rolling Stone, 2024). Podwójna premiera „M” oraz „Memento Mori: Mexico City” domyka ten rozdział w formie, która jest jednocześnie spektakularna i bardzo osobista.
Dla fanów to coś więcej niż kolejne koncertowe wydawnictwo. W filmie i na albumie słychać zespół, który w piątej dekadzie kariery gra z intensywnością, jakiej wielu młodszych artystów mogłoby mu tylko pozazdrościć, co podkreślają recenzje zwracające uwagę na świeżość takich utworów jak „Ghosts Again”, „Enjoy The Silence” czy „Personal Jesus” w nowych, rozciągniętych aranżacjach.
Wybór Meksyku na centrum tego projektu nie jest przypadkowy. Fori Sol od lat jest jednym z miejsc, gdzie Depeche Mode grane są z wyjątkową intensywnością, a meksykańska tradycja Día de Muertos naturalnie koresponduje z tematyką płyty „Memento Mori”, z jej obsesją na punkcie czasu, pamięci i tego, co zostaje po człowieku, gdy gasną światła.
Dzięki „M” i „Memento Mori: Mexico City” ten rozdział historii zespołu nie tylko zostaje domknięty, ale też zarchiwizowany w sposób, który dobrze tłumaczy, dlaczego publiczność wciąż widzi w Depeche Mode jeden z najważniejszych zespołów swojego życia. To zapis wieczorów, w których tysiące ludzi śpiewało o śmierci po to, by jeszcze mocniej poczuć, że wciąż żyją.







