Powroty w polskim rapie bywają różne: jedne są sentymentalnym ukłonem, inne próbą zaczepienia się o to, co akurat modne. W przypadku Numera Raz jest inaczej – to album zrobiony bez fajerwerków na siłę, z precyzją znaną ze starej szkoły i szczerością, która nie szuka sensacji. „Żyje się tylko raz” ma swoją premierę 9 stycznia i od tej daty jest dostępny w serwisach streamingowych.
W materiałach Czwórki podkreślono, że wydanie płyty poprzedziło spotkanie w studiu. Stacja zaprosiła słuchaczy na wydarzenie „Numer Raz na fali – Żyje się tylko raz – Release Party„, opisując je jako prezentację nowych utworów i rozmowę o procesie twórczym. To nie była przypadkowa wizyta promocyjna, tylko pełnoprawny punkt premierowego kalendarza.
Długa przerwa i powrót do albumu
W hip-hopowej pamięci zbiorowej Numer Raz funkcjonuje nie tylko jako współtwórca Warszafskiego Deszczu, ale też jako artysta, który przez lata utrzymywał silny związek z radiem. Czwórka przypominała jego rolę jako rapera, autora tekstów i dziennikarza radiowego, a także fakt, że ma na koncie solowe wydawnictwa, w tym „Muzyka Bloki Skręty” i „Ludzie, maszyny, słowa”.
Ostatni z tych tytułów ukazał się 8 września 2009 roku nakładem Wielkie Joł – i to właśnie ta data dobrze pokazuje skalę przerwy między solowymi albumami. W sierpniu 2025 serwis Popkiller pisał o powrocie w takim tonie: „Mija 16 lat od premiery ostatniej solówki Numera Raza – jednak fani doczekają się kontynuacji”. Dziś ta zapowiedź materializuje się jako gotowy, długi materiał, a nie pojedynczy singiel.
Wspólny podpis: Numer Raz, three.50, DJ Eprom
Ważnym detalem „Żyje się tylko raz” jest to, album współtworzy trzech artystów: Numer Raz, three.50 i DJ Eprom. Pokazuje to, że jest to projekt bardziej zespołowy niż klasyczne „solowe” wydanie, gdzie producent często pozostaje w cieniu. Album został wydany siłami Wrap Records. To nowo powstała, niezależna wytwórnia muzyczna, którą Numer Raz współtworzy z Moosem.
Premierowy wieczór w Czwórce dodatkowo podbił tę narrację obecnością osób związanych z materiałem. W relacji stacji pojawia się informacja o gościach specjalnych, w tym o Bartku Króliku, wskazanym jako jeden z autorów płyty. Ten szczegół jest o tyle istotny, że kieruje uwagę nie tylko na powrót samego rapera, ale też na zaplecze muzyczne nowego rozdziału.
20 utworów i ponad 54 minuty materiału
Jeśli coś odróżnia ten powrót od wielu „krótkich” comebacków, to skala materiału. Album ma 20 pozycji, a łączny czas trwania to 54:56. W opisie wydarzenia Czwórka zaznaczyła, że uczestnicy rozmawiali z artystą m.in. o wspomnieniach z trzydziestu lat na scenie oraz o procesie tworzenia płyty, która – jak podano – była już dostępna do odsłuchu. To dobre podsumowanie charakteru tego wydania: dużo treści, sporo autobiograficznego tła i wyraźnie ustawiona rama „tu i teraz”.
Tracklista „Żyje się tylko raz”
- „Intro”
- „Plan Gry”
- „Skit śląski”
- „Mówisz i masz (Pora Wersów)”
- „Na zawsze”
- „Skit dziennikarski”
- „Historie 2”
- „CL”
- „Nie radzę”
- „Skit klubowy”
- „Hej hej hej”
- „Szczęście”
- „Ślady”
- „Miałem Sen”
- „Underground”
- „Nie przeszkadzam”
- „Skit Legenda”
- „Jestem legendą”
- „Klamra Skit”
- „Po deszczu wychodzi słońce – Outro”







