Po prawie czteroletniej przerwie szwedzka międzynarodowa gwiazda popu Tove Styrke wraca z nowym singlem „Prayer” (premiera 15 stycznia nakładem Sony Music) – pełnym nadziei, przekornym otwarciem nowego rozdziału. W czasie, gdy była poza sceną, została mamą, czarownicą od ogrodu i po cichu budowała swój jak dotąd najbardziej ambitny projekt – „The Afterparty”, pełnowymiarowy album, który ma ukazać się tej jesieni.
„Prayer” jest dokładnie tym, co sugeruje tytuł – modlitwą, afirmacją” – mówi Tove. „Niesie w sobie poczucie nadziei i oczekiwania, jak zachód słońca w mieście pełnym możliwości. To utwór otwierający nadchodzący album i jedyne logiczne miejsce, by zacząć opowiadać tę historię” – dodaje.
W „Prayer” Tove Styrke wyrusza w bardziej lewoskrętną, eksperymentalną podróż po popie – to alternatywna, taneczna odyseja trwająca 5 minut i 26 sekund. Utwór wyróżnia się brzmieniową paletą analogowych syntezatorów z lat 70. i 80., żywą perkusją oraz gitarą basową. Każdy dźwięk na singlu, podobnie jak na nadchodzącym albumie „The Afterparty”, został nagrany na żywo w pomieszczeniu lub stworzony przy użyciu maszyn analogowych. Nie użyto żadnych sampli.
W ramach tego nowego rozdziału Tove Styrke pracowała nad całym albumem z niewielką, lokalną szwedzką ekipą, a sama jest też współproducentką materiału. Wszyscy współtwórcy są specjalistami w swoich dziedzinach: producent i współautor Magnus Larsson, Joel Kiviaho (perkusista i producent wschodzącego projektu Boko Yout) oraz autorka tekstów Linnéa Martinsson (Lune).
O nadchodzącym albumie „The Afterparty” Tove zdradza: „Mam wrażenie, że żyjemy w fazie afterparty naszych czasów. Ten album przygląda się temu, co to robi z człowiekiem, opowiedziane przez pryzmat prawdziwego afterparty”.
Ponowne połączenie z naturą i macierzyństwo odegrały kluczową rolę w kształtowaniu kolejnego etapu jej twórczości. „Zostanie mamą oznaczało też naprawdę potężną zmianę w moim życiu” – mówi. „Szczerze mówiąc, nie obchodzi mnie już, co ktokolwiek myśli o mnie – poza moją córką. To wyzwalające”. Tove dodaje: „Przez ostatnie kilka lat studiowałam też, by zostać ogrodniczką biodynamiczną. Zabawne jest to, że szczerze uważam, że ogrodnictwo, ponowne nawiązanie kontaktu z naturą i rodzicielstwo wywarły na tę muzykę taki sam wpływ, jak jakiekolwiek inne dzieło sztuki czy muzyka.”.
Doceniana przez krytyków i szanowana na świecie artystka Tove Styrke wydała dotąd cztery albumy (ostatnio „HARD” z 2022 roku) i zgromadziła ponad 1 miliard streamów swoich utworów, w tym „Say My Name”, „Borderline” i „Show Me Love”. Współpracowała z takimi artystami jak Clean Bandit, Ritual, ALMA oraz Cosmo’s Midnight. Ostatnio poszerzyła swój kreatywny świat, występując w głównej roli w musicalu „Lazarus” Davida Bowiego w Sztokholmie wiosną 2024 roku. Z nowym albumem na horyzoncie scena jest gotowa na to, by weszła w ekscytującą nową erę muzyki.







