Martyna Baranowska udostępniła „Dreszcze” – kolejny singiel z solowego rozdziału, który rozpoczęła w styczniu utworem „Serce”. Nowa piosenka ukazała się w katalogu Polydor / Universal Music Polska i jest dostępna w serwisach cyfrowych razem z oficjalnym wideo. To następny krok artystki znanej wcześniej z zespołu Nago, która w 2026 roku rozwija własny materiał pod opieką managementu Kayax i coraz wyraźniej buduje język alternatywnego popu – oparty na emocjonalnej szczerości, podróżach i osobistych historiach.
Nowy singiel w solowym roku artystki
„Dreszcze” trafiły do serwisów cyfrowych jako singiel Martyny Baranowskiej. Apple Music wskazuje datę wydania 25 czerwca 2026 roku oraz wydawcę: Polydor, a division of Universal Music Polska. Wraz z premierą dostępne jest oficjalne wideo, a także official audio opublikowane przez Universal Music Group.
Z opisu oficjalnego wideo wynika, że autorami utworu są Martyna Baranowska i Maciej Wasio. Wasio odpowiada również za produkcję, mix i master. To ważny kontekst, bo producent pojawiał się już przy wcześniejszych premierach artystki, w tym przy „Sercu” i „Berlinie”.
Od „Serca” do „Dreszczy”
Rok 2026 jest dla Baranowskiej początkiem wyraźnie zarysowanej solowej drogi. Kayax informował w styczniu, że artystka dołączyła do managementu wytwórni, a pierwszą zapowiedzią projektu był singiel „Serce”, wydany we współpracy z Polydor. W tym samym komunikacie zapowiedziano pracę nad debiutanckim albumem z Maciejem Wasio.
Kolejne miesiące przyniosły następne odsłony tego projektu. W maju artystka opublikowała „Berlin”, piosenkę opisaną w materiałach Universal Music Polska jako utwór o przypadkowym spotkaniu z kimś z przeszłości i emocjach, które wracają bez zapowiedzi. „Dreszcze” rozwijają ten etap kariery bez gwałtownej zmiany kierunku – bardziej jako następny fragment opowieści niż osobny, oderwany gest.
Alternatywny pop z wyraźnym głosem
W oficjalnych materiałach Baranowska opisuje swoje piosenki przez doświadczenia z drogi, podróże i osobiste historie. Ten język pasuje do dotychczasowego obrazu projektu: intymnego, ale nie zamkniętego wyłącznie w balladowej formule. „Dreszcze” można czytać jako kolejny krok w stronę piosenki opartej na emocji, melodii i produkcji, która nie próbuje przykryć wokalu.
Dla słuchaczy, którzy trafili na Baranowską przez zespół Nago albo przez jej tegoroczne solowe single, nowa premiera jest czytelnym sygnałem konsekwencji. Artystka nie buduje napięcia wielkimi deklaracjami, tylko kolejnymi utworami. „Dreszcze” wzmacniają wrażenie, że debiutancki materiał powstaje z jasno określonego świata: trochę podróżnego, trochę miejskiego, a przede wszystkim autorskiego.







