Fryderyki 2026 rozdane. Kasia Lins największą triumfatorką gali, statuetki także m.in. dla Zalii, Pezeta, Comy, Darii ze Śląska i O.S.T.R.

Fryderyki 2026 w muzyce rozrywkowej zostały rozdane 25 maja w Warszawie. Tegoroczna gala należała przede wszystkim do Kasi Lins, ale lista laureatów dobrze pokazała szerokość polskiej sceny: od popu i rapu, przez alternatywę, po rock, metal, muzykę korzeni i muzykę ilustracyjną.

Artystka Roku: Kasia Lins

Kasia Lins odebrała najważniejsze indywidualne wyróżnienie wieczoru, czyli tytuł Artystki Roku. To wokalistka, pianistka, kompozytorka i autorka tekstów, która od kilku lat konsekwentnie buduje własny język na styku popu alternatywnego, rockowej dramaturgii i autorskiej piosenki.

Album Roku Pop Alternatywny: Kasia Lins – „Obywatelka K.L.”

Kasia Lins zdobyła także nagrodę za album „Obywatelka K.L.” w kategorii Album Roku Pop Alternatywny. Płyta, oparta na twórczości Grzegorza Ciechowskiego i Republiki, okazała się jednym z najmocniej zauważonych wydawnictw sezonu. Artystka nie potraktowała tego repertuaru jak prostego hołdu, lecz jak materiał do osobistej, współczesnej interpretacji.

Teledysk Roku: „Śmierć w bikini” – Maciej Aleksander Bierut, Kasia Lins i Karol Łakomiec

Trzecia statuetka związana z Kasią Lins trafiła do twórców teledysku „Śmierć w bikini”. Nagrodę otrzymali Maciej Aleksander Bierut, Kasia Lins i Karol Łakomiec. W przypadku tego projektu ważna była nie tylko warstwa muzyczna, ale także spójna, mocno filmowa oprawa wizualna.

img 0621
fot. Damian Paluszkiewicz

Album Roku Pop: Zalia – „Serce”

W kategorii Album Roku Pop wygrała Zalia za płytę „Serce”. Artystka jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych nowych wokalistek polskiego popu ostatnich lat. Łączy nowoczesną produkcję z melodyjnym, osobistym songwritingiem, a jej twórczość dobrze funkcjonuje zarówno w streamingu, jak i na scenie.

Singiel Roku Pop: Kuban, Favst i Zalia – „kyoto”

Zalia miała jeszcze jeden powód do świętowania: wspólnie z Kubanem i Favstem zdobyła Fryderyka za Singiel Roku Pop za utwór „kyoto”. To singiel łączący rapową narrację, popową lekkość i charakterystyczną produkcję Favsta. Kuban od lat należy do ważnych postaci polskiego rapu, choć jego twórczość często wymyka się prostym szufladkom. Favst jest producentem kojarzonym z nowoczesnym, melodyjnym brzmieniem sceny hip-hopowej i popowej. Zalia wniosła do utworu wokalny kontrapunkt, który pomógł przenieść numer poza klasycznie rapowy obieg.

img 1087
fot. Damian Paluszkiewicz

Album Roku Hip Hop: Pezet – „Muzyka Popularna”

Album Roku Hip Hop zdobył Pezet za „Muzykę Popularną”. To artysta, który od końca lat 90. współtworzy kanon warszawskiego rapu, a jednocześnie regularnie sprawdza, jak daleko hip-hop może wejść w bardziej popowe, elektroniczne albo klubowe rejony. „Muzyka Popularna” została nagrodzona jako płyta dojrzała, komunikatywna i mocno osadzona w jego rozpoznawalnym stylu.

Singiel Roku Hip Hop: O.S.T.R. – „SAM”

Singiel Roku Hip Hop przypadł O.S.T.R. za utwór „SAM”. Łódzki raper, producent i instrumentalista od lat uchodzi za jedną z najbardziej konsekwentnych postaci polskiego hip-hopu. W jego muzyce ważne są technika, osobista narracja i autorska produkcja. „SAM” wpisuje się w ten idiom: to utwór oparty na wyrazistej perspektywie autora, bez szukania łatwego radiowego skrótu.

Album Roku Rock & Blues: Błażej Król – „Popiół” oraz WaluśKraksaKryzys – „Tematy i wariacje”

W kategorii Album Roku Rock & Blues Akademia Fonograficzna przyznała nagrodę ex aequo. Fryderyki otrzymali Błażej Król za „Popiół” oraz WaluśKraksaKryzys za „Tematy i wariacje”. Król to wokalista, gitarzysta, autor tekstów i kompozytor, który od lat porusza się między rockiem alternatywnym, elektroniką i piosenką autorską. „Popiół” kontynuuje jego charakterystyczny sposób pisania: oszczędny, sugestywny i skupiony na emocjonalnym napięciu. WaluśKraksaKryzys reprezentuje bardziej nerwową, surową odmianę alternatywnego rocka. Jego „Tematy i wariacje” potwierdziły, że w polskiej gitarowej muzyce wciąż jest miejsce na bezpośredniość, brud i osobny ton.

img 0959
fot. Damian Paluszkiewicz

Album Roku Metal: Coma – „Coma Live PolandRock Festival 2024”

Album Roku Metal zdobyła Coma za „Coma Live PolandRock Festival 2024”. Zespół wrócił w tej kategorii nie z premierowym albumem studyjnym, lecz z koncertowym zapisem występu na Pol’and’Rock Festival. Coma przez lata była jednym z najważniejszych polskich zespołów z pogranicza rocka alternatywnego i cięższego grania, a nagrodzone wydawnictwo przypomniało jej sceniczną energię, kontakt z publicznością i charakterystyczny wokalno-tekstowy styl Piotra Roguckiego.

img 0754
fot. Damian Paluszkiewicz

Album Roku Muzyka Alternatywna: Michał FOX Król – „City Cluster”

Album Roku Muzyka Alternatywna otrzymał Michał FOX Król za „City Cluster”. To producent, kompozytor i muzyk znany z pracy na styku elektroniki, alternatywy i brzmień instrumentalnych. „City Cluster” został doceniony jako projekt skupiony na nastroju, strukturze i detalach produkcyjnych, a nie na klasycznej piosenkowej formule.

Singiel Roku Pop Alternatywny / Rock: Daria ze Śląska – „A może jeszcze się da”

Singiel Roku Pop Alternatywny / Rock zdobyła Daria ze Śląska za „A może jeszcze się da”. Artystka jest jedną z najbardziej wyrazistych autorek młodszej sceny alternatywnej. Jej siłą są codzienne obserwacje, miękko podane melodie i teksty, które brzmią naturalnie, bez pozy i nadmiaru ozdobników. Nagrodzony singiel dobrze pokazuje jej styl: intymny, ale komunikatywny.

img 0827
fot. Damian Paluszkiewicz

Album Roku Muzyka Korzeni: Warszawskie Combo Taneczne – „Pamiętam Twoje oczy”

Album Roku Muzyka Korzeni przypadł Warszawskiemu Combo Tanecznemu za płytę „Pamiętam Twoje oczy”. Formacja Jana Emila Młynarskiego od lat przywraca miejską muzykę Warszawy, piosenki przedwojenne i taneczne tradycje w formule, która nie jest muzealną rekonstrukcją. Zespół traktuje dawny repertuar jak żywy język, a nie zamknięty eksponat.

Album Roku Muzyka Ilustracyjna: Daniel Bloom i Leszek Możdżer – „Zamach na papieża”

Album Roku Muzyka Ilustracyjna zdobyli Daniel Bloom i Leszek Możdżer za „Zamach na papieża”. Bloom jest kompozytorem muzyki filmowej i elektronicznej, znanym z precyzyjnego budowania atmosfery. Możdżer to jeden z najbardziej rozpoznawalnych polskich pianistów jazzowych, ceniony za improwizacyjną swobodę i charakterystyczne brzmienie fortepianu. Ich wspólny projekt został nagrodzony za muzykę podporządkowaną obrazowi, ale zachowującą samodzielną siłę.

img 0711
fot. Damian Paluszkiewicz

Fonograficzny Debiut Roku: pszona

Fonograficzny Debiut Roku zdobył pszona. To młody wokalista i kompozytor, który reprezentuje pokolenie artystów łączących popową melodyjność z alternatywną wrażliwością i internetową naturalnością komunikacji. Fryderyk w tej kategorii jest dla niego ważnym branżowym sygnałem: potwierdza, że debiut został zauważony nie tylko przez słuchaczy, ale także przez środowisko muzyczne.

img 0675
fot. Damian Paluszkiewicz

Złote Fryderyki i najważniejsze momenty wieczoru

Podczas gali muzyki rozrywkowej wręczono także Złotego Fryderyka zespołowi Lady Pank. To nagroda za całokształt twórczości, a w przypadku tej grupy obejmuje ponad cztery dekady obecności w głównym nurcie polskiego rocka. Lady Pank to zespół, którego piosenki weszły do powszechnego obiegu, a charakterystyczne brzmienie gitarowe i repertuar Jana Borysewicza oraz Janusza Panasewicza stały się częścią historii polskiej muzyki popularnej.

img 0392
fot. Damian Paluszkiewicz

Szczególne znaczenie miał również hołd dla Stanisława Soyki, pośmiertnie uhonorowanego Złotym Fryderykiem przez sekcje muzyki jazzowej i rozrywkowej. Soyka pozostaje jedną z najważniejszych postaci polskiej piosenki, jazzu i soulu: wokalistą, pianistą i kompozytorem, który potrafił łączyć liryzm, improwizację i duchowość bez podporządkowywania się jednej stylistyce.

Kto prowadził galę i kto wystąpił?

Galę poprowadzili Gabi Drzewiecka i Krzysztof Zalewski. Dla Zalewskiego była to podwójna rola: współprowadził wydarzenie, a jednocześnie pojawił się na scenie jako artysta. Już otwarcie z jego wykonaniem „I’m Afraid of Americans” Davida Bowiego ustawiło wieczór w bardziej koncertowym niż wyłącznie ceremonialnym tonie.

Na scenie wystąpili Krzysztof Zalewski, Coma, Anna Maria Jopek, Pezet, Kasia Lins, Wiraszko, Daria ze Śląska, Livka, Zalia, Kuba i Kuba oraz pszona. Program był pomyślany jako przekrój przez różne obszary współczesnej polskiej muzyki: od rocka i hip-hopu, przez alternatywę, po bardziej intymne piosenkowe momenty.

Najmocniejszy kontrast wieczoru dały koncerty Comy i Pezeta. Coma wniosła na scenę cięższe, gitarowe brzmienie i energię dużego festiwalowego występu. Pezet postawił na hip-hopowy medley, w którym pojawiły się m.in. „Lepiej gonić niż złapać”, „Obejmuję noce” z Livką oraz „Ukryty w mieście krzyk”. Ten fragment gali działał jak przypomnienie, że jego dorobek obejmuje zarówno nowe utwory, jak i numery, które od dawna funkcjonują w pamięci słuchaczy.

Gala Muzyki Rozrywkowej Fryderyk Festiwal 2026

Bardziej skupione wrażenie zostawiły występy Kasi Lins i Darii ze Śląska. Lins wykonała „Śmierć w bikini”, czyli utwór, który tego samego wieczoru przyniósł jej także nagrodę za teledysk. Daria ze Śląska potwierdziła, że jej muzyka najlepiej działa wtedy, gdy nie próbuje powiększać gestu na siłę. Zamiast widowiskowej przesady była bliskość i precyzja nastroju.

Najbardziej poruszającym momentem gali okazał się hołd Anny Marii Jopek dla Stanisława Soyki. Występ miał inny ciężar niż pozostałe koncerty: mniej efektowny w sensie telewizyjnego show, bardziej skupiony na pamięci, emocji i relacji między artystami. To właśnie ten fragment najmocniej przypomniał, że Fryderyki są nie tylko konkursem, ale też miejscem symbolicznego domykania i przekazywania historii polskiej muzyki.

Finał z grupą Kuba i Kuba oraz piosenką „Dość” zamknął galę w lżejszym, młodszym rejestrze. Po serii nagród dla dużych nazwisk i artystów z ustaloną pozycją był to sygnał, że Fryderyki chcą pokazywać także nowe twarze. W tym sensie tegoroczna gala była dość dobrze zbalansowana: między uznaniem dla dorobku a próbą uchwycenia tego, co właśnie dzieje się na scenie.

Damian Paluszkiewicz

Damian Paluszkiewicz

Jestem redaktorem naczelnym Gazety Muzycznej, fotografem koncertowym oraz właścicielem ogólnopolskiej agencji marketingowej, w której łączymy strategię z kreatywną realizacją i skuteczną komunikacją. Muzycznie najmocniej ukształtowała mnie elektronika lat 90., z domieszką klasycznego hip-hopu z tamtej dekady.