fot. Karol Małecki

Zalia odsłania „tylko kochaj mnie”. Singiel otwiera drogę do trzeciego albumu
Zalia rozpoczyna kolejny etap solowej twórczości singlem „tylko kochaj mnie”, wydanym 19 czerwca przez Def Jam Recordings Poland. Kameralna, oniryczna piosenka opowiada o potrzebie akceptacji także wtedy, gdy bliskość odsłania słabości i niepewność. To pierwszy solowy utwór artystki od czasu albumu „Serce” i zarazem pierwsza zapowiedź jej trzeciej płyty. Towarzyszący premierze teledysk, zrealizowany w Pałacu w Gorzanowie, rozwija tę historię w romantycznych, nieco baśniowych obrazach.
Nowy rozdział po „Sercu”
„tylko kochaj mnie” jest pierwszym solowym singlem Zalii od czasu wydania albumu „Serce”. W komunikacie Def Jam Recordings Poland utwór został przedstawiony jako początek kolejnej ery w twórczości artystki i pierwsza zapowiedź jej trzeciego albumu studyjnego. Sama Zalia podkreśliła w mediach społecznościowych, że to długo wyczekiwany i szczególnie bliski jej numer.
Miłość bez warunku
Piosenka koncentruje się na potrzebie bycia przyjętym bez warunków – również wtedy, gdy druga osoba widzi słabości, lęk i niepewność. Zamiast dużych deklaracji Zalia buduje napięcie poprzez intymny ton i oszczędną narrację. Oniryczne brzmienie oraz delikatniejszy sposób prowadzenia wokalu wzmacniają wrażenie osobistego listu, w którym prośba o bliskość jest ważniejsza niż romantyczny gest.
Teledysk w Pałacu w Gorzanowie
Premierze singla towarzyszy oficjalny teledysk nakręcony w Pałacu w Gorzanowie na Dolnym Śląsku. Za reżyserię odpowiada Nikodem Marek, działający jako Pikolino, a art direction trzeciego albumu prowadzi Marcelina Królikowska. W klipie surowe wnętrza zabytkowej rezydencji zestawiono z plenerami i obrazami młodzieńczej miłości, dzięki czemu wizualna opowieść pozostaje spójna z kruchym, romantycznym charakterem utworu.
Zalia w 2026 roku
Nowy singiel ukazuje się w intensywnym momencie kariery Zalii. Artystka została w 2026 roku wyróżniona dwoma Fryderykami, a latem współtworzy Męskie Granie Orkiestrę razem z Vito Bambino i Igorem Herbutem. „tylko kochaj mnie” kieruje jednak uwagę z powrotem na jej solową narrację. To nie zamknięta opowieść, lecz pierwszy sygnał albumu, którego dalszy kształt ma dopiero zostać odsłonięty.






