Limp Bizkit opublikowałli właśnie swój najnowszy singiel „Making Love To Morgan Wallen” (premiera 12 września 2025). To pierwszy materiał zespołu od czasu albumu „Still Sucks” z 2021 roku. W nowej piosence pojawia się wyraźny hołd dla tragicznie zmarłego w 2017 roku Chestera Benningtona. Fred Durst, lider Limp Bizkit, otwiera utwór słowami: „Damn, I miss you, Chester / Sending love from a bass compressor (Love you)”.
Dlaczego taki tytuł i co kryje się za hołdem
Tytuł „Making Love To Morgan Wallen” zwraca uwagę od razu – Morgan Wallen to kontrowersyjny artysta country, który ostatnio często był w centrum medialnych sporów. Jednak sam tytuł nie oddaje całego kontekstu. Choć nazwisko Wallen pojawia się w tekście, nie jest ono jedynym albo głównym motywem utworu, bowiem coś ważniejszego tkwi w emocjach i aluzjach.
Hołd dla Chestera Benningtona, obecny od pierwszych wersów singla, to więcej niż tylko wspomnienie. Durst i Bennington mieli ze sobą przyjazne relacje, rozumieli się w kontekście sceny nu metalowej i momentów wspólnej drogi w muzyce. “Damn, I miss you, Chester” to prosty, uczciwy przekaz. Tęsknota i szacunek.
Obok Chestera Benningtona, pojawiają się też aluzje do innych ikon, m.in. do Davida Bowiego. W tekście słychać: “Ground control with a soul like Bowie”. Te odniesienia tworzą warstwę refleksji nad wpływem, pamięcią i inspiracją.







