fot. Jakub Wozniak

Kasia Klich kontynuuje powrót po latach. „Przewidywalnie” zapowiada album „Cytrynowy stół”
Kasia Klich rozwija rozpoczęty tego lata nowy rozdział solowej działalności. Po singlu „Cytrynowy stół” artystka prezentuje „Przewidywalnie” – drugi zwiastun albumu o tym samym tytule, planowanego na jesień 2026 roku. Nowa piosenka odwraca uwagę od efektownych deklaracji i skupia się na codziennym, spokojnym uczuciu. Album ma być pierwszą solową płytą sygnowaną nazwiskiem Klich od 2008 roku, a za jego brzmienie odpowiada duet Kasia Klich-Płocica i Jarosław Płocica. To powrót budowany krok po kroku, na nowym materiale.
Drugi singiel z „Cytrynowego stołu”
„Przewidywalnie” jest drugim singlem zapowiadającym „Cytrynowy stół”. W warstwie tekstowej Kasia Klich przeciwstawia codzienną, spokojną relację efektownym gestom i pustym deklaracjom. To nie piosenka o braku emocji, lecz o uczuciu, które nie potrzebuje widowiskowej oprawy, by pozostać ważne. Tekst napisała sama artystka.
Za muzyczną stronę singla odpowiadają Kasia Klich-Płocica i Jarosław Płocica (Yaro), którzy pracują także nad całością albumu. Yaro odpowiada również za miks i mastering. Oficjalne materiały Warner Music Poland podkreślają, że drugi singiel ma mocniej eksponować warstwę liryczną nowego projektu, podczas gdy utwór tytułowy otwierał album bardziej eklektycznym brzmieniem.
Pierwszy solowy album od 2008 roku
„Cytrynowy stół” ma być pierwszym solowym albumem Kasi Klich od „Porcelany”, wydanej w 2008 roku. Warner Music Poland zapowiada premierę jesienią 2026 roku, a sama artystka w rozmowie z radiową Jedynką wskazywała październik. Dokładna data nie została jednak podana w sprawdzonych materiałach prasowych.
Pierwszy singiel, „Cytrynowy stół”, wprowadził motyw bezpiecznej przestrzeni, w której można mówić o emocjach bez autocenzury. Klich zapowiadała przy tej okazji album jako materiał stylistycznie różnorodny, skoncentrowany na doświadczeniach i emocjach współczesnej kobiety. „Przewidywalnie” dopowiada ten obraz z bardziej intymnej perspektywy i przenosi ciężar na relację opartą na codzienności.
Powrót rozłożony na etapy
Nowa płyta nie ma więc być prostą próbą odtworzenia brzmienia z początku kariery. Klich wraca do regularnej solowej narracji po długiej przerwie albumowej, ale buduje ją na obecnych doświadczeniach i współpracy z Yaro. Po dwóch singlach wiadomo już, że wspólnym mianownikiem materiału mają być osobiste teksty i swobodne podejście do stylistyki. To redakcyjny wniosek wynikający z obu dotychczasowych zapowiedzi albumu.






