Julia Kamińska wypływa na „Morze”. Poetycki singiel i intymny zwrot ku horyzontowi

Julia Kamińska wraca z nowym singlem „Morze” – poetycką, intymną kompozycją balansującą między realnością a nieosiągalnym horyzontem, która otwiera kolejny rozdział w jej muzycznej drodze. 

Morze” wybrzmiewa jak kołysząca medytacja o nadziei i nieodwracalności, ubrana w delikatny indie-pop i emocjonalny, bliski słuchaczowi wokal. Premiera utworu odbyła się w piątek, 24 października 2025 roku, a piosenka trafiła jednocześnie do serwisów streamingowych i polskich mediów muzycznych. 

Dla mnie ten klip jest o rozpaczliwym poszukiwaniu wolności, która paradoksalnie jest na wyciągnięcie ręki. Koncepcja bycia uwięzioną przez swoje własne przekonania jest mi bardzo bliska – doświadczyłam procesu wychodzenia z takiego ‚więzienia’ podczas terapii, kiedy leczyłam się ze współuzależnienia. Oczywiście jest mnóstwo możliwych interpretacji ale dla mnie ten teledysk stał się bardzo dosadnym przedstawieniem mojej osobistej drogi. Jestem bardzo wdzięczna twórcom za ten koncept, odwagę w realizacji i radykalnie szczery przekaz.

Julia Kamińska

Klip do „Morza” powstał we współpracy z Łódzką Szkołą Teledysków, wzmacniając refleksyjny charakter utworu i przenosząc metaforę horyzontu w język obrazu. To wizualne dopowiedzenie historii, w której granica między tym, co realne i nieosiągalne, staje się miejscem spotkania.  

Za produkcję i miks odpowiada Paweł Odoszewski, stały współpracownik wokalistki. W nagraniu usłyszymy także Przemka Szczepaniaka na gitarach i Beniamina Przeradowskiego na perkusji. Całość pozostaje oszczędna, ale selektywna: gitara i perkusyjne detale prowadzą głos, który unosi się nad aranżacją jak tytułowe morze – raz spokojny, raz z lekką falą napięcia.

banerpoziomgm
1024x1024
Redakcja Gazety Muzycznej

Redakcja Gazety Muzycznej

Jesteśmy niezależną redakcją, która skupia się na tym, co w muzyce naprawdę ważne. Relacjonujemy koncerty i festiwale, podpowiadamy, na co warto zwrócić uwagę, i wybieramy tematy z treścią - nie tylko zasięgiem. Stawiamy na rzetelność, kontekst i muzykę bez plotek i nadęcia. Zamiast gonić trendy, stawiamy na uważną selekcję.