„Cancer Culture” od EJ-EJ – osobisty i surowy głos o chorobie, bezradności i nadziei

10 kwietnia do serwisów streamingowych trafił „Cancer Culture” – czwarty singiel rapera EJ-EJ z jego debiutanckiej EP-ki i jednocześnie jeden z najbardziej emocjonalnych momentów całego projektu. 

„Cancer Culture” to niezwykle osobisty utwór, zbudowany jako emocjonalny monolog stylizowany na rozmowę telefoniczną z dawno niewidzianym przyjacielem. Artysta próbuje w nim uporządkować doświadczenia związane z towarzyszeniem bliskiej osobie w chorobie nowotworowej. Forma kompozycji jest surowa i odchodzi od klasycznych schematów – to rozbudowana zwrotka nagrana jednym ciągiem, bez refrenu, na tle minimalistycznego, basowego podkładu autorstwa Huberta „Bubito” Woźniakowskiego. Napięcie narasta stopniowo i wybrzmiewa dopiero w końcowej części utworu. „Cancer Culture” jest szczerym zapisem bezradności, lęku i nadziei, który odsłania wrażliwość twórcy i pozostawia przestrzeń na własną refleksję. 

EP-ka EJ-EJ to pięć utworów wyrastających z realnych historii: samotności, przewlekłego stresu, choroby onkologicznej bliskiej osoby, migracji z mniejszego miasta do Warszawy, problemów mieszkaniowych oraz zderzenia ambicji z codziennymi obowiązkami. To portret pokolenia millenialsów – funkcjonującego między aspiracjami a brakiem stabilności, między potrzebą bezpieczeństwa a rzeczywistością społeczno-ekonomiczną, która coraz częściej to bezpieczeństwo podważa.

EJ-EJ – Cancer Culture (prod. Bubito)

Język EJ-EJ opiera się na precyzyjnie skonstruowanym storytellingu, narracyjnym i pełnym wielowarstwowych sensów. Charakterystyczne powtórzenia słów i sylab – obecne już w samym pseudonimie artysty – porządkują rytm, nadają wersom rozpoznawalną tożsamość i stają się integralnym elementem warsztatu pisarskiego. To rap oparty na konsekwencji i wiarygodności przekazu, w którym forma służy pogłębieniu treści, a język staje się narzędziem zarówno narracyjnym, jak i estetycznym.

Podejście EJ-EJ nawiązuje do klasycznych założeń hip-hopu – umiejętności pisania i rapowania połączonej z prawdziwą historią, bez ghostwritingu czy sztucznej inteligencji. Ta tradycja spotyka się tu z nowoczesną produkcją: beaty sięgają po synthwave’owe barwy, budując chłodny, momentami melancholijny klimat. To nie nostalgia ani „cofanie się”, lecz świadomy wybór estetyczny inspirowany elektroniką i motywami lat 80., użytymi jako narzędzie do opowiadania współczesnych historii. Za produkcję odpowiadają doświadczeni producenci: DrySkull, Bubito, Kyonearth, co przekłada się na spójność i wysoką jakość realizacyjną materiału. Istotnym elementem całej opowieści jest oprawa wizualna, do współtworzenia której EJ-EJ zaprosił uznanych artystów: kostiumografkę Martę Kodeniec, fotografa Grzegorza Wełnickiego oraz projektanta graficznego Jacka Walesiaka, dzięki którym projekt w pełni współgra z narracyjnym i emocjonalnym językiem muzyki. 

Bio

EJ-EJ (Maciek Jaźwiecki) – raper i fotograf. Debiutant na scenie muzycznej w wieku 38 lat, od lat opowiadający o świecie za pomocą obrazu. Jako wzrokowiec buduje teksty tak, by „dało się je zobaczyć”, przykładając przy tym dużą wagę do oprawy wizualnej i współpracy z innymi artystami. EP-ka EJ-EJ to pierwsza publiczna wypowiedź artysty w muzyce – rap o dorosłości, refleksji i poszukiwaniu sensu.

Redakcja Gazety Muzycznej

Redakcja Gazety Muzycznej

Jesteśmy niezależną redakcją, która skupia się na tym, co w muzyce naprawdę ważne. Relacjonujemy koncerty i festiwale, podpowiadamy, na co warto zwrócić uwagę, i wybieramy tematy z treścią - nie tylko zasięgiem. Stawiamy na rzetelność, kontekst i muzykę bez plotek i nadęcia. Zamiast gonić trendy, stawiamy na uważną selekcję.