Ten utwór z końca 1993 roku ma w sobie wszystko, co przynosi klimat tamtych lat. To utwór ważny nie tylko ze względu na postaci pojawiające się w klipie i stojące za jego produkcją. Jego teledysk zwraca też uwagę na problem dostępu do czystej wody dla dzieci w Nepalu, choć dziś można byłoby wskazać na problem z wodą już w dużo bardziej globalnej skali.

Na wstępie trzeba powiedzieć sobie, kim jest Stakka Bo, bo zapewne wielu tej postaci nie będzie w ogóle kojarzyć. Johan Renck, bo tak brzmi jego prawdziwe imię i nazwisko, to dziś głównie reżyser klipów i seriali. Ma na swoim koncie klipy m.in. dla Madonny, Kylie Minogue, Beyoncé, New Order czy Robbiego Williamsa. Ale to, co jest szczególnie ciekawe, to jego dorobek filmowy. Reżyserował bowiem takie seriale jak „Breaking Bad” – epizody „Breakage”, „Más” i „Hermanos”, „The Walking Dead” – epizod „Vatos”, „Vikings” – epizody „Rites of Passage”, „Wrath of the Northmen” i „Dispossessed” – oraz miniserial HBO „Chernobyl”, za który zdobył nagrodę Emmy.

Stakka Bo – Living It Up

Jako Stakka Bo wydał trzy albumy: „Supermarket” (1993), „The Great Blondino” (1995) oraz „Jr.” (2001). Dlaczego więc zakończył karierę muzyczną? W wywiadzie z 2020 roku opublikowanym na discussingfilm.net wspomina, że pisanie piosenek było dla niego mozolnym procesem. Potrafił napisać dobrą piosenkę, ale nie czuł w tym pełnej swobody. Przełom nastąpił, kiedy miał powstać klip do jednego z jego utworów. Chciał zatrudnić dużego reżysera, ale przerosło to budżet, więc ostatecznie klip stworzył samodzielnie. Jak opisywał, nastąpiło wtedy „massive epiphany” – podczas zdjęć wszystko zaczęło być dla niego intuicyjne i naturalne. Zaczął więc robić własne klipy, później dla znajomych i innych artystów.

Dwa pierwsze albumy powstały razem z producentem Jonasem von der Burgiem. Odpowiadał on również za realizację nagrań, miks, kompozycję i instrumenty klawiszowe. Johan Renck był natomiast głównie wokalistą, autorem tekstów, współkompozytorem i współproducentem. W dużym uproszczeniu Renck był więc twarzą, głosem, autorem tekstów i współtwórcą koncepcji muzycznej, a Jonas von der Burg był człowiekiem, który w dużej mierze przekładał tę muzykę na gotowe brzmienie studyjne.

Początki ich współpracy muzycznej były dość spontaniczne. „Supermarket” zaczął się po prostu od tego, że Renck i Jonas, jego przyjaciel z dzieciństwa, bawili się w studiu i robili utwory dla przyjemności, początkowo bez planu stworzenia albumu. Dopiero sukces „Here We Go” spowodował presję, żeby szybko przygotować całą płytę. Renck po latach bardzo krytycznie oceniał część tego materiału.

stakka bo living it up 06
Oskar Franzén oraz Johan Renck, źródło: YouTube.com

Ich drogi rozeszły się ostatecznie przy albumie „Jr.” z 2001 roku, kiedy miejsce Jonasa przejął Martin Landquist, znany jako Nåid. W rozmowie z 1995 roku dla szwedzkiego „More Music” Renck opowiadał, że praca nad „Supermarket” była trudna i po ukończeniu albumu on i Jonas von der Burg zaczęli się od siebie oddalać. Ostatecznie Jonas jednak wrócił do pracy nad „The Great Blondino”. Okazało się, że obaj mieli bardzo podobny stosunek do „Supermarket” i podobną wizję kolejnej płyty. Renck mówił, że podczas pracy nad „The Great Blondino” ani razu się nie pokłócili i byli „niemal niepokojąco zgodni”.

Z „Supermarket” zdecydowanie największym utworem jest „Here We Go”. To był największy przebój z płyty i zarazem jeden z najbardziej rozpoznawalnych numerów Stakka Bo w ogóle – w Szwecji dotarł do 4. miejsca i utrzymał się na liście przez 9 tygodni, w Wielkiej Brytanii do 13. miejsca i utrzymał się tam przez 8 tygodni. Drugi istotny singiel z albumu, „Down the Drain”, zajął 24. miejsce w Szwecji i 64. w Wielkiej Brytanii. Trzeci singiel to właśnie „Living It Up”, dziś pamiętany m.in. ze względu na charakterystyczne brzmienie oraz postaci pojawiające się w klipie.

Klip do „Living It Up” wyreżyserował oczywiście Johan Renck. Jest utrzymany w minimalistycznej, niemal laboratoryjnej białej przestrzeni i mocno wykorzystuje motyw wody. Występują w nim Renck, Oskar Franzén (drugi główny wokalista) oraz Nana Hedin. Największą niespodzianką jest jednak Roger Moore. Pojawia się w klipie jako ambasador dobrej woli UNICEF i wygłasza apel dotyczący dostępu dzieci w Nepalu do świeżej wody.

stakka bo living it up 07
Nana Hedin, źródło: YouTube.com

W klipie pojawia się z krótkim apelem: „Children in Nepal need fresh water. You can help” – „Dzieci w Nepalu potrzebują czystej wody. Możesz pomóc”. Dostępne źródła nie wskazują, by sam singiel był częścią formalnej kampanii UNICEF. To nadaje dodatkowy sens silnie obecnemu w klipie motywowi wody. Nie jest to po prostu przypadkowa estetyka teledysku. Finalnie w Szwecji sukces był jednak niewielki: „Living It Up” weszło na listę 3 listopada 1993 roku, dotarło tylko do 38. miejsca i utrzymało się na niej jeden tydzień.

stakka bo living it up 05
Johan Renck oraz Roger Moore, źródło: YouTube.com

„Supermarket” był w momencie premiery kojarzony przede wszystkim z mieszanką hip-hopu, dance’u, house’u, popu, acid jazzu i funku. AllMusic porównuje Stakka Bo przede wszystkim do Stereo MC’s. W „Living It Up” słychać typowy dla wczesnych lat 90. układ: breakbeatowo-funkowy groove, rap, bardzo melodyjny żeński refren, syntezatory i żywe instrumenty.

Renck powiedział później, że debiutanckiego albumu Stakka Bo nie do końca uważa za swój. Opisywał siebie wówczas jako młodego chłopaka ze Sztokholmu, którego bliski znajomy-producent zaprosił do rapowania w jego projekcie.

stakka bo living it up 03
Johan Renck, źródło: YouTube.com

„Living It Up” jest więc singlem o dość niewielkim sukcesie, ale z dużą historią wokół. To z pewnością pewnego rodzaju dokument swoich czasów. Dziś jest nie tylko jednym z singli z „Supermarket”, ale też jednym z wczesnych śladów twórczości Johana Rencka jako reżysera. W jego przypadku muzyka okazała się więc nie tylko osobnym etapem kariery, ale też drogą, która doprowadziła go do miejsca, w którym odnalazł się najlepiej.

patronite baner na stronę desktop
patronite baner na stronę mobile
Damian Paluszkiewicz

Damian Paluszkiewicz

Jestem redaktorem naczelnym Gazety Muzycznej, fotografem koncertowym oraz właścicielem ogólnopolskiej agencji marketingowej, w której łączymy strategię z kreatywną realizacją i skuteczną komunikacją. Muzycznie najmocniej ukształtowała mnie elektronika lat 90., z domieszką klasycznego hip-hopu z tamtej dekady.