Shania Twain zapowiada „Little Miss Twain”. Nowy album wraca do korzeni artystki

Shania Twain zapowiedziała siódmy album studyjny „Little Miss Twain”. Wydawnictwo ukaże się 24 lipca nakładem Republic Nashville, a pierwszą zapowiedzią jest singiel „Dirty Rosie”. To materiał, który artystka buduje wokół wspomnień z dzieciństwa, okresu nastoletniego i muzyki, która kształtowała ją jeszcze przed międzynarodową sławą.
Oficjalny komunikat określa „Little Miss Twain” jako najbardziej osobisty album w karierze Twain. Płyta ma łączyć country, pop, rock, soul i bluegrass, ale jej głównym punktem odniesienia pozostają korzenie artystki. Oficjalny sklep Shanii Twain podaje, że wydawnictwo obejmie 12 nowych utworów. Pełna tracklista nie została jeszcze ujawniona.
Album o życiu sprzed wielkich scen
Nowy rozdział w dyskografii Twain nie jest prostym nostalgicznym gestem. Artystka mówi o materiale jako o spojrzeniu na środowisko, w którym dorastała, oraz na czas, którego jej publiczność mogła nie znać. W rozmowie z „People” zwróciła uwagę, że jej pierwszy duży przebój pojawił się dopiero wtedy, gdy miała około 30 lat, więc wciąż istnieje część jej historii sprzed rozpoznawalności, która nie była szerzej opowiedziana w piosenkach.
W komunikacie prasowym Twain tłumaczy, że duża część „Little Miss Twain” odwołuje się do jej nastoletnich lat, korzeni oraz energii rocka i R&B, które kochała. Jednocześnie podkreśla, że w albumie nadal słychać westernowy charakter. Ten kontrast ma znaczenie: artystka dorastała w Kanadzie, w świecie odległym od filmowego wyobrażenia country. Jak sama zauważa, tam, skąd pochodzi, nie jeździło się konno, tylko skuterem śnieżnym.
„Dirty Rosie” jako pierwszy sygnał
„Dirty Rosie” jest pierwszym singlem zapowiadającym album. Utwór ma wprowadzać w brzmienie płyty, w którym country-popowe DNA Twain spotyka się z rockową energią i soulową miękkością. Na tym etapie nie warto jednak nadpisywać albumowi zbyt wielu znaczeń. Dostępny singiel jest zapowiedzią kierunku, ale pełny obraz „Little Miss Twain” będzie można ocenić dopiero po premierze całego materiału.
Ważne jest coś innego: Twain nie opowiada o korzeniach z pozycji artystki zamykającej karierę, lecz z perspektywy wykonawczyni, która po dekadach sukcesów porządkuje własną historię. „Little Miss Twain” ma więc funkcjonować jako album pamięci, ale też jako próba pokazania, z jakich doświadczeń wyrósł jej charakterystyczny język muzyczny.
Kontekst kariery
Shania Twain pozostaje jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci country-popu lat 90. Jej katalog obejmuje m.in. „Any Man of Mine”, „That Don’t Impress Me Much”, „You’re Still the One” i „Man! I Feel Like A Woman!”. W materiałach prasowych przypomniano, że artystka sprzedała ponad 100 mln płyt na świecie i jako pierwsza kobieta miała trzy kolejne albumy z diamentowym statusem.
„Little Miss Twain” będzie następcą albumu „Queen of Me” z 2023 roku. Tamten materiał był oparty na energii, sprawczości i celebracji własnej niezależności. Nowa płyta ma przesuwać akcent w stronę refleksji, dzieciństwa i źródeł tożsamości.
Przed premierą albumu Twain pojawi się także na scenie w Europie. Artystka dołączy do Harry’ego Stylesa podczas serii 12 koncertów na stadionie Wembley w Londynie, a 7 lipca zagra osobny koncert w Thomond Park Stadium w irlandzkim Limerick. W ten sposób „Little Miss Twain” trafi do publiczności w momencie, gdy jej twórczość znów będzie obecna w dużym koncertowym kontekście.










