„Horyzont” w nowej odsłonie. W maju trafi do sprzedaży kolekcjonerska edycja ostatniego studyjnego albumu Krzysztofa Krawczyka

Ostatni studyjny album wydany za życia Krzysztofa Krawczyka wraca w nowej odsłonie. Już 15 maja do sprzedaży trafi „Horyzont (Edycja Specjalna)”. Wydawnictwo przygotowano jako 2CD oraz 2LP. To nie jest zwykłe wznowienie. Nowa edycja łączy materiał z „Horyzontu” z drugim zestawem nagrań, który rozszerza opowieść o ostatnim twórczym etapie artysty.
Kolekcjonerskie wydanie z nową oprawą
Nowa wersja albumu została pomyślana jako wydanie kolekcjonerskie. Otrzyma odświeżoną poligrafię i dwa fronty zamknięte w jednym opakowaniu. Wariant winylowy trafi do słuchaczy na dwóch kolorowych płytach – przezroczystej i transparentnej niebieskiej. Całość ma wyraźnie archiwalny, a jednocześnie elegancki charakter. To wydanie dla tych, którzy chcą wrócić do ostatniego dużego rozdziału w solowej dyskografii Krawczyka, ale także dla słuchaczy, którzy szukają pełniejszego obrazu jego późnej twórczości.


Nie tylko wznowienie, ale szerszy portret artysty
Najważniejsza zmiana kryje się w zawartości. Edycja specjalna przynosi 24 utwory. Obok kompozycji znanych z „Horyzontu” pojawia się drugi zestaw nagrań, zbudowany z utworów mocno związanych z dorobkiem artysty. Są tu między innymi „Życia mała garść”, „Przez jedną chwilę zapomnienia”, „Po pierwsze, po drugie, po trzecie” i „Nie spieszcie się chłopcy do nieba”. W finale pojawia się także „Horyzont życia (Version 2025)” w wykonaniu Jarosława Webera oraz Chóru Bydgoskiej Izby Lekarskiej „Medici Cantares” pod kierunkiem Joanny Krause.
Album, który nabrał jeszcze większego znaczenia
Pierwszy „Horyzont” ukazał się jesienią 2020 roku i szybko zaczął być odbierany jako płyta szczególna. Nie tylko dlatego, że zamykała bardzo długi etap aktywności studyjnej Krzysztofa Krawczyka, ale też dlatego, że niosła ton wyciszenia, podsumowania i rozmowy z własną biografią. Dziś ten kontekst brzmi jeszcze mocniej. Po pięciu latach od śmierci artysty album wraca nie jako sentymentalna pamiątka, lecz jako przemyślane wydawnictwo, które porządkuje ważny fragment jego późnej twórczości.
W wiadomości towarzyszącej premierze Andrzej Kosmala napisał w 2026 roku: „Z tego okresu pozostały nam 3 płyty, dotychczas nie wydane. Czekają na swój czas!” Ten krótki fragment dobrze pokazuje, że „Horyzont (Edycja Specjalna)” nie jest tylko ruchem rocznicowym. To także sygnał, że archiwum Krzysztofa Krawczyka wciąż może kryć materiał ważny dla słuchaczy.
Majowa premiera zapowiada się więc jako wydarzenie istotne nie tylko dla kolekcjonerów. To także szansa, by jeszcze raz spojrzeć na końcowy etap kariery artysty, który przez dekady potrafił łączyć popularność z wyjątkowo rozpoznawalnym stylem. W nowej odsłonie „Horyzont” brzmi jak świadomie domknięta opowieść, ale też jak otwarcie kolejnego rozdziału pamięci o twórczości Krzysztofa Krawczyka.










