Trzy dekady po premierze „Firestarter” znów dostaje fizyczną, kolekcjonerską formę. XL Recordings zapowiada rocznicowy pakiet 12” pod tytułem „Firestarter – x30 Vinyl Edition” – czarny winyl z premierą wyznaczoną na 13 marca 2026 roku i numerem katalogowym XL1644T. Wydanie ma zestawiać wersję oryginalną z remixami Andy’ego C i Empirion oraz wariantem instrumentalnym.
Jak powstał „Firestarter”
Utwór ukazał się w marcu 1996 roku nakładem XL Recordings jako pierwszy singiel z albumu „The Fat of the Land”(1997). Wokal tego utworu, który stał się symbolem całej epoki – należał do Keitha Flinta. Była to jego pierwsza wokalna odsłona w historii grupy, i zarazem najbardziej rozpoznawalna.
Brzmieniowo „Firestarter” jest kolażem, ale precyzyjnie kontrolowanym. Można usłyszeć w nim sampel z utworu „S.O.S.” grupy The Breeders, perkusję bazującą na remiksie „Devotion”zespołu Ten City, a także krótkie „hey” z „Close (to the Edit)” projektu Art of Noise.
W praktyce ta konstrukcja robiła coś, co w połowie lat 90. nadal nie było oczywiste – przenosiła energię rave’u w estetykę zrozumiałą dla fanów gitar, punkowej postawy i rockowego “frontmana”, bez rezygnacji z breakbeatowego kręgosłupa. To właśnie tu The Prodigy dobitnie pokazali, że elektronika może brzmieć jak muzyka grana “na żywo”, nawet jeśli w studiu powstaje z sampli i sekwencerów.
Teledysk, kontrowersje i brytyjska jedynka
Wynik na listach tylko przypieczętował skalę zjawiska. „Firestarter” był pierwszym singlem The Prodigy na 1. miejscu brytyjskiej listy singli i – według Wikipedii – utrzymał się na szczycie przez trzy tygodnie. Potwierdza to także Official Charts, które opisuje utwór jako “three-week chart-topper”.
Do dziś trudno oddzielić sukces utworu od jego obrazu. Czarno-biały teledysk wyreżyserowany przez Waltera Sterna kręcono w londyńskim metrze (tunel stacji Aldwych). Wideo wywołało kontrowersje, a Wikipedia odnotowuje, że po emisji w Top of the Pops miało zostać zbanowane przez BBC, m.in. z powodu reakcji widzów.
To był moment, w którym muzyka elektroniczna przestała być “bezpiecznym” tłem do klubowej nocy. Nagle miała twarz – i to twarz prowokacji. Official Charts po latach nazywa „Firestarter” jednym z najbardziej rozpoznawalnych numerów zespołu, wspominając też o “flurry of controversy” wokół tekstu i klipu.
Od Essex do statusu ikony
Historia The Prodigy zaczyna się w 1990 roku w Braintree (Essex). Trzonem grupy od początku był producent i kompozytor Liam Howlett, a klasyczny skład lat 90. kojarzymy przede wszystkim z obecnością Keitha Flinta, Maxima i Leeroya Thornhilla – postaci, które pomogły zamienić klubowy projekt w zjawisko o rockowej intensywności i globalnym zasięgu.
Ważny rozdział tej historii domknął się w 2000 roku, kiedy Leeroy Thornhill odszedł z zespołu. Kilkanaście lat później, 4 marca 2019 roku, zmarł Keith Flint – jedna z najbardziej rozpoznawalnych twarzy brytyjskiej sceny lat 90., artysta, który z roli tancerza wyrósł na frontową postać grupy. Jeśli spojrzeć na dorobek w liczbach, The Prodigy mają na koncie 7 albumów studyjnych, a ich dyskografia obejmuje także m.in. wydawnictwa koncertowe i kompilacyjne.







