Big beat miał w sobie coś z fajerwerku: w krótkim czasie zrobił hałas na parkietach, w radiu i w popkulturze, a jego najbardziej przebojowa odsłona z końca lat 90. do dziś brzmi jak skrót tamtej epoki. Był ruchem rozproszonym i hybrydowym, ale w połowie dekady krystalizował się szczególnie wyraźnie wokół brytyjskich środowisk i wytwórni, które potem stały się jego wizytówką.
The Fat of the Land – The Prodigy (1997)
Wydany w 1997 roku przez XL Recordings “The Fat of the Land” był albumem, który w praktyce “przeniósł” big beat (i szerzej: agresywną elektronikę) do globalnego mainstreamu – bez wygładzania krawędzi i bez proszenia o zgodę. To płyta, na której energia rave’u zderza się z rockową bezczelnością, a całość jest spięta hymnami, które działają w klubie i na stadionie.
Jej najbardziej rozpoznawalnym singlem jest “Firestarter” – numer #1 w UK, utrzymujący się na szczycie przez 3 tygodnie, co dobrze oddaje skalę rażenia The Prodigy w tamtym momencie. A sam album osiągnął #1 na UK Albums Chart, cementując status grupy jako twarzy epoki.
Dig Your Own Hole – The Chemical Brothers (1997)
Drugi album The Chemical Brothers ukazał się w 1997 roku (m.in. Freestyle Dust/Virgin w UK i Astralwerks w USA) i szybko stał się jedną z tych płyt, które nie tylko “podkręcają” klub, ale też porządkują język gatunku: gęste breaki, agresywny groove, psychodeliczna dramaturgia i precyzyjna, studyjna kontrola chaosu.
To również moment, w którym big beat dostał pieczątkę masowego sukcesu: “Setting Sun” i “Block Rockin’ Beats” były singlami #1 w UK, a “Block Rockin’ Beats” wygrało Grammy w kategorii Best Rock Instrumental Performance (40. gala).
You’ve Come a Long Way, Baby – Fatboy Slim (1998)
Październik 1998 i “You’ve Come a Long Way, Baby” to definicja popkulturowego “big beat boom”: Norman Cook wziął parkietową funkcjonalność i doprawił ją samplerową brawurą, dzięki której te utwory żyły równie mocno w klubach, w radiu, jak i w telewizji. Album ukazał się nakładem Skint (UK) i Astralwerks (USA).
Największym hitem z płyty jest “Praise You” – singiel #1 w UK – a obok niego do kanonu weszły też “Right Here, Right Now” i “The Rockafeller Skank”, czyli numery, które do dziś są natychmiast rozpoznawalnym kodem końcówki lat 90.
Decksandrumsandrockandroll – Propellerheads (1998)
Propellerheads na debiucie z 1998 roku (Wall of Sound w UK, DreamWorks w USA) pokazali inną twarz big beatu – bardziej “kinową”, zbudowaną na napięciu, aranżacyjnej precyzji i wizerunku rodem z soundtracków do dynamicznych scen pościgów. To jedna z tych płyt, które świetnie tłumaczą, dlaczego big beat tak łatwo przenikał do popkultury poza klubem.
Najbardziej znany utwór z albumu to “History Repeating” z udziałem Shirley Bassey – singiel, który dotarł do #1 na UK Indie Singles Chart i stał się wizytówką tego “szpiegowsko-breakbeatowego” nerwu zespołu.
Vegas – The Crystal Method (1997)
Amerykańska odpowiedź na brytyjski big beat? “Vegas” z 1997 roku (Outpost Records) jest jednym z filarów nurtu po tej stronie Atlantyku – cięższym, bardziej industrialnym w pulsie, z brzmieniem, które równie dobrze klei się do klubu, co do montażu w filmie lub grze.
Najbardziej rozpoznawalnym singlem z płyty pozostaje “Busy Child” – utwór, który wszedł na brytyjską listę singli (Official Singles Chart) i jednocześnie mocniej zaznaczył się na listach tanecznych, pokazując, że big beat nie był wyłącznie brytyjskim eksportem.
How to Operate with a Blown Mind – Lo Fidelity Allstars (1998)
Debiut Lo Fidelity Allstars z 1998 roku (Skint) dodał big beatowi punkowej zadziorności i zespołowej energii – mniej “laboratorium”, więcej brudu, refrenów i gitarowego napięcia, ale wciąż z breakbeatowym kręgosłupem. Warto też pamiętać, że wydania różniły się regionalnie (m.in. Skint w UK, Columbia w USA).
Najbardziej znany numer z płyty to “Battleflag” (feat. Pigeonhed) – singiel, który wszedł na brytyjskie listy i do dziś jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych “hymnów” bardziej szorstkiej strony big beatu.







