Choć sezon festiwalowy zwykle kojarzy się z letnimi wydarzeniami pokroju Openera, Orange Festival, Letnich Brzmień czy Męskiego Grania, tego jednego nie sposób pominąć. Zwraca uwagę z dwóch powodów: terminu, w którym się odbywa, oraz dość nietypowej lokalizacji. Doskonale wypełnia jesienną lukę festiwalową, stanowiąc naturalne dopełnienie ikonicznych wydarzeń muzycznych, a przestrzeń AmberExpo, na co dzień przeznaczona na targi i pokazy, nadaje mu charakteru i nieoczywistego klimatu. Inside Seaside to festiwal z krwi i kości, pozbawiony błota, pól namiotowych i ryzyka przemoknięcia pod sceną. Już dziś można stawiać go wśród najważniejszych wydarzeń muzycznych w Polsce.
Edycja 2025. Co nowego?
Tegoroczna edycja Inside Seaside odbyła się 8-9 listopada i przyniosła jeszcze więcej muzyki oraz jeszcze więcej przestrzeni dla kultury i sztuki. Jak przekazali nam organizatorzy, frekwencja była wyższa niż w ubiegłym roku, choć dzięki dwóm dodatkowym halom – tej ze sceną Ergo Hestii oraz 100czni na wyjeździe – wzmożony ruch nie stanowił większego problemu. Najbardziej odczuwalny był dopiero podczas koncertu Franz Ferdinand, kiedy wprowadzono koordynację przepływu publiczności. Strefa 100czni na wyjeździe okazała się świetnym poszerzeniem festiwalu i idealnym miejscem dla strefy mody oraz targów plakatów.
Pop 2.0 i gitarowa energia
Wieczorne koncerty były tym, co przyciągnęło do AmberExpo największe tłumy. Pierwszego dnia bezsprzecznie dominowała norweska piosenkarka Sigrid, redefiniująca współczesny pop i udowadniająca, że może on być ambitny, szczery i pozbawiony tanich zabiegów. Jej występ był imponującym pokazem wokalnych możliwości, bez autotuna, z pełnym zespołem grającym na żywo

Koncert Sigrid to idealne preludium do koncertu Royel Otis, australijskiego duetu indie pop, który wprowadził publiczność w klimat pełen lekkości, gitarowych melodii i energii, która naturalnie spinała cały wieczór. Royel Otis świetnie przenieśli studyjną wrażliwość na scenę, podkreślając swoją rosnącą pozycję na światowej scenie alternatywnej. Co więcej, zespół wyraził swój zachwyt imprezą, wyświetlając za plecami napis „Inside Seaside you’re so f*cking gorgeous”, a sam Otis Pavlovic grał parafrazowany wspomnianym napisem kawałek “Sofa King” w czapce z napisem “Gdańsk”. Wcześniej na scenie głównej publiczność rozgrzała fenomenalna Ofelia, a później – to tak się przedstawia – Fisz Emade Tworzywo, czyli bracia Waglewscy z zespołem.

Drugi dzień przyniósł równie mocne zestawienie. Po energetycznym otwarciu w wykonaniu Cinnamon Gum, który przeniósł słuchaczy do lat 60 i 70, oraz Pauliny Przybysz, artystki o charakterystycznym głosie znanej zarówno z Sistars, jak i solowej działalności, scena główna przybrała gitarowy charakter. Najpierw The Kills zaprezentowali swój surowy, minimalistyczny styl, który od lat gwarantuje im status jednego z najważniejszych rockowych duetów XXI wieku. Ich set był surowy, precyzyjny i intensywny, a Alison Mosshart i Jamie Hince po raz kolejny potwierdzili swoją sceniczną klasę.

Po nich nadszedł czas na Franz Ferdinand, zespół, który od dwóch dekad nie schodzi z koncertowego podium. Szkoci dostarczyli mieszankę indie rocka i tanecznej energii, zamieniając AmberExpo w jedną, pulsującą rytmem salę. W efekcie drugi dzień zakończył się prawdziwą kulminacją gitarowej energii, domykając Inside Seaside w światowym stylu.

Nie tylko scena główna
Bez wątpienia jednym z kluczowych momentów tegorocznej edycji był koncert King Gizzard & The Lizard Wizard z Polską Orkiestrą Filharmonii Bałtyckiej. Widowisko drugiego dnia przyciągnęło tłumy, od samej sceny po wejście na Ergo Hestia Theatre Stage. Również w tym przypadku należy pochwalić organizatorów za sprawną koordynację całego przedsięwzięcia, które – jak podkreśla w rozmowie z nami sam organizator – wymagało dużego nakładu przygotowań jeszcze przed imprezą. Wśród koncertów poza sceną główną szczególnie wyróżnił się duet Matylda / Łukasiewicz, zachwycający emocjonalną, precyzyjnie dopracowaną formą wokalną, oraz zespół Altın Gün, który wciągnął publiczność w wyjątkowy, psychodeliczny trans.


Festiwal, który wykracza poza muzykę
Inside Seaside to nie tylko muzyka. To dodatkowa przestrzeń kulturalno – artystyczna. Strefa rozmów Radia 357 to rozmowy o muzyce, sztuce, polityce, edukacji i po prostu o życiu. Przekrój gości – m.in. Maciej Sztur, Tomasz Rożek, gen. Rajmund Andrzejczak czy Marek Niedźwiecki – to gwarancja spotkań, które wykraczają poza festiwalową codzienność i tworzą przestrzeń do wymiany myśli, inspiracji oraz autentycznych, wielowymiarowych dyskusji. Dodatkowo możliwość zakupu merchu, targi plakatu, sztuka w odsłonie 100czni na wyjeździe oraz ambitne kino sprawiają, że festiwal zamienia się w pełnoprawne kulturalne doświadczenie, angażujące zmysły znacznie szerzej niż klasyczne wydarzenia muzyczne.

Nie zabrakło też targu płyt (i kaset!), mody i dobrego jedzenia. W efekcie powstało miejsce, które nie tylko służy rozrywce, lecz także otwiera, edukuje i staje się jednym z nielicznych jesiennych punktów na mapie, w których naprawdę chce się być. Inside Seaside to nowa jakość, która pokazuje, że festiwal może być czymś więcej niż tylko zbiorem koncertów. To format, który z powodzeniem definiuje jesienne wydarzenia muzyczne w Polsce, stawiając na wielowymiarowe doświadczenie, przemyślany program i wysoką kulturę organizacji. Jeśli utrzyma ten kierunek, w kolejnych latach z pewnością stanie się obowiązkowym punktem sezonu, nie tylko dla fanów muzyki, lecz także dla wszystkich, którzy szukają inspiracji, rozmów i przestrzeni, w której po prostu dobrze się jest znaleźć.

Inside Seaside 2026
Przyszłoroczna edycja odbędzie się 13 i 14 listopada, oczywiście w AmberExpo. Pula biletów Early Birds wyprzedała się w zaledwie 35 minut, co najlepiej pokazuje rosnącą popularność festiwalu i świetnie rokuje na kolejną odsłonę wydarzenia. Organizatorzy podkreślają, że uważnie wsłuchują się w sugestie publiczności i już pracują nad programem na 2026 rok.








